Gnaty-Gromadze (część)

Gnaty-Gromadze to maleńka, cicha część wsi (oficjalnie „część wsi” w systemie TERYT, SIMC 1055115), administracyjnie przynależąca do Gnaty-Szczerbaki – większej wsi w gminie Winnica, powiat pułtuski, województwo mazowieckie. Nie jest samodzielną wsią ani sołectwem – to taki przysiółek/hamlet na uboczu Gnaty-Szczerbaki, często nazywany po prostu „Gromadze” albo „Gnaty-Gromadze” przez miejscowych.

Wykaz TERYT potwierdza: Gnaty-Gromadze to część Gnaty-Szczerbaki (wieś-sołectwo), położona w tej samej okolicy co inne „Gnaty-” (Gnaty-Lewiski, Gnaty-Wieśniany, Gnaty-Zarazy itd.) – grupa małych osad wokół Gnaty.

Położenie i dojazd (luty 2026)

Współrzędne przybliżone: ok. 52°38’52″N 20°53’38″E (z Geoportal i Mapcarta). Leży na północ/północny-wschód od Winnicy, w kierunku Pułtuska, niedaleko Rębkowo-Nowiny i innych przysiółków.

Z Domosławia (centrum naszej „sieć ślusarskiej”) to ok. 10–13 km – przez Winnicę, potem boczną drogę w stronę Gnaty-Szczerbaki (asfalt wąski, powiatowy, miejscami z koleinami po ciągnikach). Droga do Gnaty-Gromadze to już boczna odnoga – często szuter/asfalt z lat 80.–90., trawiaste pobocza, rowy melioracyjne po bokach. Zimą breja po południu, odśnieżanie gminne (priorytet na drogę główną do Gnaty-Szczerbaki), latem kurz, wiosną błoto.

Krajobraz: płaski, pola orne (zboża, rzepak, kukurydza), łąki, rowy z trzciną, pojedyncze wierzby/topole. Dalej lasy mieszane – dobre na grzyby jesienią.

Jak wygląda Gnaty-Gromadze na żywo

To naprawdę mały przysiółek: 4–8 zabudowań (głównie domy mieszkalne + stodoły/garaże), rozrzucone w odstępach 150–400 metrów wzdłuż wąskiej drogi dojazdowej. Brak „centrum”, sklepu, remizy, kapliczki – wszystko w Gnaty-Szczerbaki (główna wieś, ok. 1–2 km dalej) lub Winnicy (5–8 km).

Typowy dom: stary murowany z cegły czerwonej (lata 30.–70.), często nieocieplony lub ocieplony tylko frontem (styropian 10–15 cm), dach blacha trapezowa (czerwona/brązowa) albo stara ceramiczna. Elewacje białe/krem/beż – rzadko modny grafit. Przy domach drewutnie, szopy blaszane, stare studnie z żurawiem (hydrofor + szambo/oczyszczalnia w większości), czasem mała szklarnia.

Podwórka: Ursus C-330/360 lub Massey Ferguson, kosiarka samojezdna, drewutnia pełna drewna, kury/gęsi (rzadziej krowy – drobne gospodarstwa 3–10 ha). Często stoi stary maluch/polonez albo fiat z lat 90.

Mieszkańców na stałe: szacunkowo 10–20 osób (całe Gnaty-Szczerbaki mają więcej, ok. 100–150 w 2021, ale Gromadze to najmniejsza część). Głównie emeryci/renciści + 1–2 rodziny z dziećmi/dojeżdżający do Pułtuska/Warszawy. Kilka domów letniskowych – warszawiacy kupują stare chałupy tanio (działki 20–40 arów).

Codzienność – luty 2026

Rano cisza absolutna (tylko psy i ewentualnie kogut), dziadkowie palą w piecu kaflowym/kozie (drewno + węgiel/ekogroszek), karmią drób. Po południu syn/córka przyjeżdża z zakupami z Biedronki w Pułtusku, pomaga przy opale, sprawdza panele PV (coraz częściej 4–8 kWp z dotacji „Mój Prąd”).

Ślusarz? Jak wszędzie w gminie – nasz Zbyszek z Domosławia. Telefon: „Zbyszku, w Gnaty-Gromadze, przy tej bocznej drodze od Szczerbaków, zawias w furtce puścił po mrozie…”. Dojazd gratis (w strefie 12–15 km), na miejscu: nowy zawias 10 mm, spawanie ramy, regulacja – 180–280 zł + herbata z termosu. Przy okazji: „Droga do was wreszcie lepsza po tych remontach gminnych, co?”.

Imprezy wiejskie (dożynki, Dzień Matki, wigilie) – w Gnaty-Szczerbaki (świetlica/remiza) lub Winnicy. Do Gnaty-Gromadze dojeżdża się na rowerze/starym aucie.

Zimą: śnieg 20–40 cm, droga biała rano. Latem: zapach siana/nawozu. Jesienią: palone liście, kiszonka w beczkach. Wiosną: błoto, bociany/żurawie przelatujące.

Smaczki lokalne

Nazwa „Gromadze” pewnie od dawnych „gromad” (historyczne jednostki administracyjne w gminie Winnica z lat 50., kiedy było tu 33 gromad/sołectw). „Gnaty” – grupa wsi o podobnej nazwie, pewnie od nazwiska lub topografii.

Okolica cicha – zero ruchu, zero hałasu. Blisko Rębkowo-Nowiny (inny przysiółek). W pogodynkach często pojawia się jako „Gnaty-Gromadze-Gnaty-Szczerbaki” – jedna strefa pogodowa.

To typowy mazowiecki „koniec drogi” – przysiółek, gdzie czas stoi, sąsiedzi znają się po imieniu, a jak coś się zepsuje (furtka, zamek, brama, wał ciągnika), to dzwoni się do „naszego ślusarza”, bo on zna drogę i nie bierze fortuny za dojazd.

Jeśli kiedyś będziesz jechał z Winnicy w stronę Gnaty-Szczerbaki i skręcisz w boczną ścieżkę z tabliczką „Gromadze”, zjedź na chwilę – poczuć tę ciszę i zapach dymu z komina.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze