Poniaty-Cibory to bardzo mała, cicha mazowiecka wieś (sołectwo) w województwie mazowieckim, w powiecie pułtuskim, w gminie Winnica. Leży około 45–60 km na północny wschód od Warszawy (w linii prostej ok. 50–53 km, autem przez Pułtusk, Serock lub Legionowo – dojazd zazwyczaj 50–80 min, czasem dłużej w korkach na 61-tce czy S8). Klasyczne „pod Warszawą”, tylko że zamiast bloków masz tu pola, lasy i kury gdaczące na powitanie.
To naprawdę mikro-wieś – pola uprawne, łąki, lasy Puszczy Białej w zasięgu, zabudowa rozproszona z tradycyjnymi chałupami i zagrodami. Według NSP 2021 mieszka tu zaledwie 40 osób (47,5% kobiet, 52,5% mężczyzn), więc jak ktoś zapali grill, to cała wieś czuje zapach kiełbasy. Cisza, spokój, zero świateł ulicznych – idealne na ucieczkę od miasta, domek na działce, grzyby, jagody czy po prostu gapienie się w niebo. W okolicy jest nawet łowisko wędkarskie „Pod Dębem” (z groblą i 20 stanowiskami – raj dla spinningistów i karpiarzy). Bliskość Narwi i Jeziora Zegrzyńskiego (ok. 15–25 km) to dodatkowy plus dla wędkarzy i tych, co lubią udawać, że żyją w harmonii z naturą. Najbliższe „centrum” to Winnica (siedziba gminy, kościół Świętej Trójcy, sklepy, szkoła – kilka km), Pułtusk (ok. 10–15 km), Serock i okolice Zatorów (granica gmin tuż-tuż).
A teraz najważniejsze – nasz ślusarz tutaj też działa 😄 Ten sam sprawdzony ślusarz, co w Malwinowie, Ciskach, Dębinkach, Lutobroku, Mierzęcinie, Mystkowiecu-Szczucinie, Okopach, Ostrowku, Pniewie, Przyłubiu, Pniewie-Gajówce, Pniewie-Leśniczówce, Winniczce, Winnicy, Zbroszkach, Borsukach-Gajówce, Bielach, Borsukach-Kolonii, Burlakach, Cieńszy, Pawłowie, Mieszkach-Bursach, Mieszkach-Kuligach, Mieszkach-Zawadach, Mieszkach-Leśnikach, Nowym Bulkowo, Poniatach Wielkich, Skarżycach, Rębkowu i całej okolicy powiatu pułtuskiego (regularnie obsługuje gminę Winnica, bo Poniaty-Cibory leżą w tej samej grupie wiosek – zna teren na wylot, często łączy z trasami do Winnicy czy Zatorów). Dojeżdża tu błyskawicznie (zazwyczaj 10–30 minut, zna drogi do Poniat-Cibor i wszystkie zakątki tej mikro-wsi).
Co załatwia w Poniatach-Ciborach superszybko, solidnie i bez ściemy:
- Drzwi wejściowe, balkonowe, garażowe, wewnętrzne – awaryjne otwieranie (bez niszczenia ościeżnicy), wymiana zamków i wkładek (Gerda, Yale, Cisa, Kale, multipunkty, atestowane zabezpieczenia)
- Klucze dorabiane na miejscu – do domów, mieszkań, samochodów, domofonów, bram wjazdowych, skuterów, maszyn rolniczych
- Kraty okienne na wymiar, dodatkowe zamki antywłamaniowe, zabezpieczenia antywyważeniowe
- Naprawa i regulacja drzwi (metalowe, aluminiowe, drewniane – od starych chałup po nowe domki podmiejskie)
- Otwieranie sejfów, skrytek, szafek (nawet po złamaniu klucza, urwanym mechanizmie czy zgubionym szyfrze)
- Dojazdy 24/7 – dzień, noc, święta, weekendy – jak drzwi zatrzasną się z kluczem w środku o 3 nad ranem, przyjedzie i otworzy w mig (nawet jeśli wieś śpi jak suseł)
Mieszkańcy Poniat-Ciborów, Winnicy, Poniat Wielkich, Skarżyc i całej gminy polecają go na okrągło – ceny uczciwe, robota czysta, punktualny, zero naciągania. W takiej mikro-wsi (40 osób!) dobra reputacja rozchodzi się szybciej niż plotka o sąsiedzkim kogucie, a on ma tu status lokalnego mistrza ślusarskiego. Jak ktoś z Poniat-Ciborów albo pobliskich zabudowań (nawet z granicy Winnica-Zatory) potrzebuje ślusarza – dzwoń śmiało, ogarnie sprawę raz-dwa i będziesz w pełni zadowolony. „Nasz ślusarz” panuje nad całym pułtuskim zakątkiem, od Zatory po Winnicę 😄