Budy-Zbroszki (wieś)

Budy-Zbroszki to mała, samodzielna wieś (ma status sołectwa) w gminie Winnica, powiat pułtuski, województwo mazowieckie. Leży w tej samej północno-mazowieckiej „dziurze” co Domosław i Budy-Bielany – cicha, rolnicza okolica, gdzie czas płynie wolniej niż w Pułtusku, a już na pewno wolniej niż w Warszawie (do której jest ok. 60–65 km).

Według danych z Narodowego Spisu Powszechnego 2021 roku mieszka tu 51 osób (43,1% kobiet, 56,9% mężczyzn) – to jedna z najmniejszych wsi w gminie, stanowi zaledwie ok. 1,3% populacji całej Winnicy. W 2026 roku liczba pewnie niewiele się zmieniła: może 48–53 mieszkańców, bo trend jest stały – starsi zostają, młodzi wyjeżdżają lub dojeżdżają, a nowe osoby to głównie letnicy z aglomeracji.

Położenie i dojazd (luty 2026)

Współrzędne GPS: około 52.6722°N, 20.9594°E. Wieś leży na wschód/północny-wschód od Winnicy, niedaleko Zbroszek (stąd nazwa Budy-Zbroszki – historycznie „budy” to zagrody/folwarki przy Zbroszkach). Blisko są też Skarżyce, Winniczka, Domosław (ok. 4–6 km), Powielin.

Droga dojazdowa to typowy asfalt powiatowy – wąski (5–5,5 m), z poboczami porośniętymi trawą, miejscami jeszcze z koleinami po ciężkich Ursusach z lat 80.–90. Z Winnicy jedziesz w stronę Skarżyc/Pułtuska, ale skręcasz w boczną drogę (często bez nazwy, tylko strzałka „Budy-Zbroszki 2 km”). Po drodze mijasz pola, pojedyncze wierzby przy rowach i stare słupy energetyczne z drewna impregnowanego.

W zimie (jak teraz, luty 2026) droga bywa biała do południa, potem szara breja – odśnieżanie jest, ale priorytet ma droga główna do Winnicy. Latem kurz, wiosną błoto lepiące się do butów i opon.

Jak wygląda wieś na żywo

Zabudowa bardzo rozproszona – typowe dla tych okolic „łańcuchowe” rozmieszczenie: domy stoją wzdłuż drogi w odstępach 100–300 metrów, czasem nawet dalej. Łącznie ok. 15–20 posesji zamieszkałych na stałe + kilka altan/działek rekreacyjnych.

Typowy dom: parter + użytkowe poddasze, murowany z cegły dziurawki lub pustaka, ocieplony styropianem 10–15 cm (jeśli remont w ostatnich 10–15 latach), dach blacha trapezowa (czerwona/brązowa) albo stara ceramiczna. Kolory elewacji: biały, jasny beż, krem, czasem szary grafit u nowszych właścicieli. Dużo starych chałup z lat 30.–60. – te z drewnianymi oknami, gankiem i werandą z blachy falistej.

Na podwórkach: stare słupy do suszenia siana (choć już mało kto kosi ręcznie), drewutnie pełne brzozy i olchy, szopa z blachy na narzędzia, czasem stara stodoła z zapadającym się dachem. Gospodarstwa drobne: 3–10 ha ziemi, kilka krów (coraz mniej), kury, gęsi, króliki. Często jest po 1–2 traktorki ogrodowe, kosiarka samojezdna i stary ciągnik (Ursus C-330/C-360 albo Massey Ferguson 135/165).

Brak sklepu, remizy OSP, kapliczki centralnej czy placu zabaw – to wszystko jest w Winnicy (ok. 4–5 km) albo w sąsiednich większych wsiach. Wieś ma jednak sołtysa (w 2026 prawdopodobnie nadal ktoś lokalny, z rodziny która tu mieszka od pokoleń).

Codzienność w Budach-Zbroszkach

Rano słychać koguty (jeszcze są), psy szczekające na listonosza lub kuriera z paczkomatu InPost w Winnicy. Dziadkowie karmią drób, palą w piecu kaflowym lub kozie (dużo jeszcze węgla/drewna, mimo dotacji na eko). Po południu przyjeżdża syn/córka z Pułtuska lub Warszawy – przywozi zakupy z Lidla/Biedronki, pomaga przy opale, naprawia pompę obiegową.

Ślusarz? Mechanik? Najbliższy to ten „nasz” z Domosławia – dzwoni się i podjeżdża transit-em. Czasem rolnik z Bud-Zbroszek jedzie do warsztatu w Winnicy albo Pułtusku z wałem przegubowym albo pompą wtryskową.

W 2026 roku coraz więcej paneli fotowoltaicznych na dachach – 5–10 kWp, głównie z „Mój Prąd 5.0” lub „Czyste Powietrze”. Kilka domów ma pompy ciepła powietrze-woda. Ale nadal sporo pieców na ekogroszek lub drewno – dym z kominów unosi się nisko w bezwietrzne dni.

Latem pachnie skoszoną trawą, sianem, nawozem. Jesienią – palonymi liśćmi i kiszoną kapustą z beczek w piwnicach. Zimą – dymem z kominów i mrozem, który potrafi spaść do –15 °C.

Okolica i smaczki

Wieś graniczy z polami ornymi, łąkami i rowami melioracyjnymi (często zarośniętymi trzciną). Niedaleko lasy mieszane – sosna, brzoza, dąb – dobre na grzyby (borowiki, podgrzybki, kurki). Żurawie przelatują tędy jesienią i wiosną, hałasują jak samoloty.

Blisko Zbroszki (często mylone lub łączone historycznie) – tam większa wieś, więcej domów, czasem jakaś impreza wiejska. W Budach-Zbroszkach cisza – zero hałasu z drogi krajowej, zero sąsiadów za blisko.

Legendki lokalne: ktoś opowiadał, że w jednej chałupie znaleziono stare dokumenty z czasów międzywojennych schowane pod podłogą. Inny raz – że w rowie za wsią utknął traktor i trzeba było wzywać dwóch sąsiadów z łańcuchami.

To typowa mazowiecka wieś „końca świata” – nikt tu nie goni za trendami, ale jak trzeba pomóc (ciągnik w rowie, babcia nie może odśnieżyć, ktoś szuka zagubionego psa), to ludzie się schodzą w 20 minut.

Jeśli kiedyś będziesz jechał z Winnicy w stronę Skarżyc i zobaczysz skręt w boczną drogę z tabliczką „Budy-Zbroszki”, warto zjechać – choć na 2 minuty. Poczuć tę ciszę, zapach dymu z komina i zobaczyć, jak wygląda Polska, której już prawie nie ma w telewizji.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze