Otwieramy zamki awaryjne – otwieranie drzwi w Ludwików (wieś)! …bo nawet w Ludwików drzwi potrafią być bardziej złośliwe niż Ludwik, który pożyczył Ci wiertarkę w 2015 i do dziś mówi „jutro oddam… serio, Ludwik słowo daje” 😂
Tak jest – nasza ekipa Tani Ślusarz Warszawa śmiga do Ludwików (wieś) 24/7/365. Nasz ślusarz przyjeżdża szybciej niż Ludwik zdąży wymyślić kolejną wymówkę – no, może nie z wiertarką, ale na pewno z wytrychem i kawą w termosie „Ludwik odda… kiedyś”.
Ludwików to taka cicha, mazowiecka wieś w Gminie Teresin, gdzie największe dramaty to: kto komu pożyczył młotek, która kura znowu uciekła do Ludwika i dlaczego drzwi zawsze postanawiają zatrzasnąć się akurat wtedy, gdy masz w ręku taczkę z obornikiem albo Ludwika wiertarkę, której i tak nikt nie widział od dekady. Pola, łąki, domy z gankami, bociany na słupach i te drzwi, które nagle postanawiają: „dziś Cię nie znam, idź sobie pogadać z Ludwikiem o tej wiertarce”.
Co najczęściej nas wzywa do Ludwikowa (i zawsze się z tego śmiejemy):
- Zatrzaśnięte drzwi – „wychodzę tylko po wiertarkę od Ludwika” → bum, kalosze, dres w paski i 25-minutowe gapienie się w klamkę jak w pustą skrzynkę narzędzi Ludwika
- Zgubiony klucz – najczęściej ląduje później w kieszeni kurtki roboczej wiszącej przy drewutni… ale dopiero po naszym przyjeździe i Twoim „no nie gadaj, znowu zgubiłem u Ludwika?” 😏
- Złamany klucz w zamku – stary zamek stwierdził: „ja tu jestem od czasów, gdy Ludwik jeszcze oddawał pożyczone rzeczy, a Ty myślisz, że Cię wpuszczę? Nie ma szans”
- Auto z kluczykiem w środku – silnik pracuje, drzwi trzask, a Ty stoisz wśród kur i myślisz: „przecież obiecałem sobie po ostatniej pożyczce od Ludwika, że więcej nie będę zostawiać kluczyków… no i proszę, ludwikowa karma”
- Furtka z ludwikowym fochem – rdza, błoto, „jutro nasmaruję” i dwadzieścia lat później dzwonisz do nas o 6 rano, bo nawet kury już gdaczą „Ludwik nie oddał!”
Jak szybko dolecimy do Ludwikowa (wieś)?
- Z Warszawy – zazwyczaj 40–65 minut (w nocy bliżej 40, bo A2 wtedy jest pusta jak skrzynka narzędzi Ludwika)
- Bez dopłaty za dojazd w gminie Teresin – płacisz tylko za otwarcie i naszą ludwikową cierpliwość
- Często rzucamy -30% do -50% zniżki, bo wolimy, żebyś się śmiał, a nie płakał nad fakturą (i żeby starczyło na nową wiertarkę, skoro Ludwikowej nie ma)
Płacisz jak Ci wygodnie: Blik, karta, gotówka, a jak masz wiertarkę na dowód (lub chociaż akumulator do niej) – to też się dogadamy (żartujemy… ale jakby co, to chętnie 😜).
Numer alarmowy 24/7: 570 933 114 Zadzwoń i powiedz: „Ludwików wieś, gmina Teresin – drzwi mnie olały jak Ludwik wiertarkę od 2015”. W 10 sekund dostaniesz info:
- ile minut zajmie nam przylot (z dokładnością do kury na drodze),
- ile będzie kosztować cała operacja „ludwikowe otwarcie”,
- i czy zdążymy zanim sąsiad zacznie nagrywać Cię telefonem w dresie z młotkiem w ręku (bo wiertarki i tak nie ma).
Czekamy na telefon – przyjedziemy, otworzymy, pożartujemy, podpowiemy gdzie schować zapasowy klucz (najlepiej nie u Ludwika, bo nigdy nie odda) i jeszcze pomachamy na do widzenia wśród gdakania i westchnień „kiedy odda wiertarkę…” 😂
Do zobaczenia pod Twoimi drzwiami – oby nie za długo i oby z wiertarką w ręku (tej Ludwikowej oczywiście nie czekamy)! 🗝️🚐🔧