Mokas (wieś)

Otwieramy zamki awaryjne – otwieranie drzwi w Mokas (wieś)! …bo nawet w Mokasie drzwi potrafią być bardziej złośliwe niż stara moka, która stoi na kuchence i syczy „dziś Cię nie wpuszczę, idź sobie zaparzyć kawę na dworze i nie wchodź mi tu bez kofeiny” 😂

Tak jest – nasza ekipa Tani Ślusarz Warszawa śmiga do Mokas (wieś) 24/7/365. Nasz ślusarz przyjeżdża szybciej niż pierwsza kropla kawy kapie z mokki po 3-minutowym gotowaniu – no, może nie z ekspresem, ale na pewno z wytrychem i termosem „Mokas – tu się otwiera, nawet bez podwójnego espresso”.

Mokas to taka mała, spokojna wieś w Gminie Teresin, gdzie największe poranne dramaty to: kto komu pożyczył nową mokę na kawę, która kura gdacze jak stary ekspres przelewowy i dlaczego drzwi zawsze postanawiają zatrzasnąć się akurat wtedy, gdy masz w ręku filiżankę albo garść świeżo zmielonej kawy. Pola, łąki, nowe i stare domy z zapachem porannej kawy, bociany na kominach i te drzwi, które nagle postanawiają: „dziś Cię nie znam, idź sobie zaparzyć mokkę na powietrzu”.

Co najczęściej nas wzywa do Mokasa (i zawsze się z tego śmiejemy):

  • Zatrzaśnięte drzwi – „wychodzę tylko po mleko do kawy” → bum, kapcie, szlafrok w paski i 25-minutowe gapienie się w klamkę jak w pustą filiżankę po espresso
  • Zgubiony klucz – najczęściej ląduje później w kieszeni kurtki wiszącej przy ekspresie… ale dopiero po naszym przyjeździe i Twoim „no nie gadaj, znowu zgubiłem przy mieleniu kawy?” 😏
  • Złamany klucz w zamku – stary zamek stwierdził: „ja tu jestem od czasów, gdy kawę parzono w miednicy, a Ty myślisz, że Cię wpuszczę bez kofeiny? Nie ma szans”
  • Auto z kluczykiem w środku – silnik pracuje, drzwi trzask, a Ty stoisz z mokką w ręku i myślisz: „przecież obiecałem sobie po ostatniej czarnej bez cukru, że więcej nie będę zostawiać kluczyków… no i proszę, mokowa karma”
  • Furtka z kawowym fochem – rdza, osad z kawy, „jutro nasmaruję” i trzydzieści dwa lata później dzwonisz do nas o 7 rano, bo nawet nowe kury już gdaczą „kawa wystygła, drzwi zamknięte!”

Jak szybko dolecimy do Mokasa (wieś)?

  • Z Warszawy – zazwyczaj 40–65 minut (w nocy bliżej 40, bo A2 wtedy jest pusta jak ekspres o 5 rano)
  • Bez dopłaty za dojazd w gminie Teresin – płacisz tylko za otwarcie i naszą kawową czujność
  • Często rzucamy -30% do -50% zniżki, bo wolimy, żebyś się śmiał, a nie płakał nad fakturą (i żeby starczyło na nową paczkę ziaren arabiki)

Płacisz jak Ci wygodnie: Blik, karta, gotówka, a jak masz świeżo zaparzoną mokkę w termosie albo garść ziaren na dowód – to też się dogadamy (żartujemy… ale jakby co, to chętnie 😜).

Numer alarmowy 24/7: 570 933 114 Zadzwoń i powiedz: „Mokas wieś, gmina Teresin – drzwi mnie olały jak stara moka nową kapsułkę”. W 10 sekund dostaniesz info:

  • ile minut zajmie nam przylot (z dokładnością do kury na drodze),
  • ile będzie kosztować cała operacja „mokowe otwarcie”,
  • i czy zdążymy zanim sąsiad zacznie nagrywać Cię telefonem w szlafroku z mokką w ręku.

Czekamy na telefon – przyjedziemy, otworzymy, pożartujemy, podpowiemy gdzie schować zapasowy klucz (najlepiej nie w puszce po kawie, bo myszy go zmielą) i jeszcze pomachamy na do widzenia wśród gdakania kur i aromatu świeżo parzonej mokki 😂

Do zobaczenia pod Twoimi drzwiami – oby nie za długo i oby z podwójnym espresso w środku! 🗝️🚐☕🥄

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze