Niepokalanów-Klasztor (część)

Otwieramy zamki awaryjne – otwieranie drzwi w Niepokalanów-Klasztor (część)! …bo nawet w Niepokalanowie-Klasztor drzwi potrafią być bardziej złośliwe niż klasztorny kot, który patrzy z furty i mówi „dziś Cię nie wpuszczę, idź sobie odmówić jedną zdrowaśkę na dworze” 😂

Tak jest – nasza ekipa Tani Ślusarz Warszawa śmiga do Niepokalanów-Klasztor (część) 24/7/365. Nasz ślusarz przyjeżdża szybciej niż Siostry Niepokalanki zdążą skończyć jedną partię Różańca – no, może nie z brewiarzem, ale na pewno z wytrychem i cichym „Zdrowaś Mario” w kieszeni na wszelki wypadek.

Niepokalanów-Klasztor to ta święta, spokojna część wsi Niepokalanów w Gminie Teresin – klasztor Ojców Franciszkanów, Sanktuarium św. Maksymiliana Kolbego, wydawnictwo „Rycerz Niepokalanej”, Muzeum św. Maksymiliana i te wszystkie budynki, w których panuje cisza… no, prawie, bo drzwi i tak potrafią trzasnąć głośniej niż dzwon na Anioł Pański. Spokojnie, duchowo, pachnie kadzidłem i… drzwiami, które właśnie postanowiły: „dziś Cię nie znam, idź sobie pomodlić się przed furtą”.

Co najczęściej nas wzywa do Niepokalanowa-Klasztor (i zawsze się z tego śmiejemy):

  • Zatrzaśnięte drzwi klasztorne/domowe – „wychodzę tylko po wodę święconą z kropielnicy” → bum, sandały, habit (żartujemy… albo i nie), i 25-minutowe gapienie się w klamkę jak w cud eucharystyczny (który akurat nie nadszedł)
  • Zgubiony klucz – najczęściej ląduje później w kieszeni sutanny wiszącej w zakrystii… ale dopiero po naszym przyjeździe i Twoim „no nie gadaj, znowu zgubiłem przy odmawianiu Różańca?” 😏
  • Złamany klucz w zamku – stary zamek stwierdził: „ja tu jestem od czasów św. Maksymiliana, a Ty myślisz, że Cię wpuszczę bez intencji? Nie ma szans”
  • Auto z kluczykiem w środku – silnik pracuje, drzwi trzask, a Ty stoisz przed bramą klasztorną i myślisz: „przecież obiecałem sobie po ostatniej Mszy, że więcej nie będę zostawiać kluczyków… no i proszę, maksymilianowa karma”
  • Furtka z klasztornym fochem – rdza, modlitwa, „jutro nasmaruję” i dwadzieścia jeden lat później dzwonisz do nas o 6 rano, bo nawet gołębie już gruchają „furta zamknięta!”

Jak szybko dolecimy do Niepokalanowa-Klasztor?

  • Z Warszawy – zazwyczaj 35–60 minut (w nocy bliżej 35–45, bo A2 wtedy jest pusta jak klasztorny korytarz o 3 w nocy)
  • Bez dopłaty za dojazd w gminie Teresin – płacisz tylko za otwarcie i naszą duchową cierpliwość
  • Często rzucamy -30% do -50% zniżki, bo wolimy, żebyś się śmiał, a nie płakał nad fakturą (i żeby starczyło na świeczkę w intencji)

Płacisz jak Ci wygodnie: Blik, karta, gotówka, a jak masz obrazek św. Maksymiliana albo różaniec na dowód – to też się dogadamy (żartujemy… ale jakby co, to chętnie 😜).

Numer alarmowy 24/7: 570 933 114 Zadzwoń i powiedz: „Niepokalanów-Klasztor część, gmina Teresin – drzwi mnie olały jak klasztorna furta o godzinie milczenia”. W 10 sekund dostaniesz info:

  • ile minut zajmie nam przylot (z dokładnością do gołębia na dachu bazyliki),
  • ile będzie kosztować cała operacja „klasztorne otwarcie”,
  • i czy zdążymy zanim sąsiad-franciszkanin zacznie nagrywać Cię telefonem w piżamie z brewiarzem w ręku.

Czekamy na telefon – przyjedziemy, otworzymy, pożartujemy (cicho, żeby nie budzić klauzury), podpowiemy gdzie schować zapasowy klucz (najlepiej nie w kropielnicy, bo siostry go poświęcą) i jeszcze pomodlimy się, żeby następnym razem drzwi były łaskawsze 🙏😂

Do zobaczenia pod Twoimi drzwiami – oby nie za długo i oby z błogosławieństwem! 🗝️🚐⛪✝️

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze