Otwieramy zamki awaryjne – otwieranie drzwi w Sielice (wieś)! …bo nawet w Sielicach drzwi potrafią być bardziej złośliwe niż sielski spokój, który szepcze „dziś Cię nie wpuszczę, idź sobie posłuchać ptaków na dworze i nie wchodź mi tu z hałasem” 😂
Tak jest – nasza ekipa Tani Ślusarz Warszawa śmiga do Sielice (wieś) 24/7/365. Nasz ślusarz przyjeżdża szybciej niż poranna rosa zdąży opaść na trawę – no, może nie z termosem z herbatą z pokrzywy, ale na pewno z wytrychem i dobrym humorem „Sielice – tu się otwiera, nawet w największej ciszy”.
Sielice to ta urocza, sielankowa wieś w Gminie Teresin – rozrzucone domki, pola, łąki, szum wiatru w zbożu i ta prawdziwa sielska cisza przerywana tylko gdakaniem kur, szczekaniem psa i odległym pociągiem na trasie Warszawa – Kutno. Największe dramaty to: kto komu pożyczył nową konewkę do podlewania hortensji, która kura gdacze jak stary świerszcz i dlaczego drzwi zawsze postanawiają zatrzasnąć się akurat wtedy, gdy masz w ręku termos z kawą albo garść świeżo zerwanych malin z krzaka. Spokojnie, zielono, pachnie sianem, pokrzywą i… drzwiami, które nagle postanawiają: „dziś Cię nie znam, idź sobie posłuchać ptaków na powietrzu”.
Co najczęściej nas wzywa do Sielic (i zawsze się z tego śmiejemy):
- Zatrzaśnięte drzwi – „wychodzę tylko posłuchać ptaków o świcie” → bum, kapcie, bluza z kapturem i 25-minutowe gapienie się w klamkę jak w pustą filiżankę po herbacie z pokrzywy
- Zgubiony klucz – najczęściej ląduje później w kieszeni starej kurtki wiszącej przy płocie… ale dopiero po naszym przyjeździe i Twoim „no nie gadaj, znowu zgubiłem przy karmieniu kur?” 😏
- Złamany klucz w zamku – stary zamek stwierdził: „ja tu jestem od czasów, gdy sielska cisza była jeszcze ciszą, a Ty myślisz, że Cię wpuszczę bez ptasiego koncertu? Nie ma szans”
- Auto z kluczykiem w środku – silnik pracuje, drzwi trzask, a Ty stoisz z termosem w ręku i myślisz: „przecież obiecałem sobie po ostatniej niedzieli w sadzie, że więcej nie będę zostawiać kluczyków… no i proszę, sielska karma”
- Furtka z sielskim fochem – rdza, trawa, „jutro nasmaruję” i czterdzieści lat później dzwonisz do nas o 5 rano, bo nawet nowe kury już gdaczą „cisza, drzwi zamknięte!”
Jak szybko dolecimy do Sielic (wieś)?
- Z Warszawy – zazwyczaj 40–65 minut (w nocy bliżej 40, bo A2 wtedy jest pusta jak polana o świcie)
- Bez dopłaty za dojazd w gminie Teresin – płacisz tylko za otwarcie i naszą sielską cierpliwość
- Często rzucamy -30% do -50% zniżki, bo wolimy, żebyś się śmiał, a nie płakał nad fakturą (i żeby starczyło na nową konewkę do hortensji)
Płacisz jak Ci wygodnie: Blik, karta, gotówka, a jak masz słoik dżemu malinowego albo garść świeżych ziół na dowód – to też się dogadamy (żartujemy… ale jakby co, to chętnie 😜).
Numer alarmowy 24/7: 570 933 114 Zadzwoń i powiedz: „Sielice wieś, gmina Teresin – drzwi mnie olały jak sielska cisza nowego świerszcza”. W 10 sekund dostaniesz info:
- ile minut zajmie nam przylot (z dokładnością do kury na drodze),
- ile będzie kosztować cała operacja „sielskie otwarcie”,
- i czy zdążymy zanim sąsiad zacznie nagrywać Cię telefonem w bluzie z termosem w ręku.
Czekamy na telefon – przyjedziemy, otworzymy, pożartujemy (bardzo cicho, żeby nie spłoszyć ptaków), podpowiemy gdzie schować zapasowy klucz (najlepiej nie w trawie, bo kura go zniesie) i jeszcze pomachamy na do widzenia wśród gdakania kur i porannego koncertu ptaków 😂
Do zobaczenia pod Twoimi drzwiami – oby nie za długo i oby z prawdziwą sielską ciszą w środku! 🗝️🚐🌾🐦☕