Glinice-Domaniewo to samodzielna, niewielka wieś (status sołectwa) w gminie Winnica, powiat pułtuski, województwo mazowieckie. Leży tuż obok Glinic Wielkich – często traktowane są jako „jedna okolica” z wspólną drogą i podobnym krajobrazem, ale administracyjnie to dwie oddzielne wsie z osobnymi sołtysami.
Według NSP 2021 mieszkało tu 92 osoby (dokładnie 50% kobiet, 50% mężczyzn), a niektóre źródła podają nawet 105 (różnice w granicach sołectwa). W lutym 2026 roku liczba pewnie spadła lekko do 85–95 mieszkańców – klasyczny trend mazowieckiej wsi: emigracja młodych, starzenie się populacji, ale stabilnie dzięki kilku nowym domkom letniskowym i powrotom emerytów z miasta.
Kod pocztowy 06-120 (Winnica), współrzędne ok. 52.61°N, 20.94°E – prawie w linii prostej między Winnicą a Skarżycami/Pułtuskiem.
Dojazd i położenie (luty 2026)
Z Domosławia do Glinic-Domaniewo jest ok. 9–12 km – przez Winnicę, potem boczną drogę powiatową w kierunku Glinic Wielkich i dalej do Domaniewa. Najlepsza trasa to właśnie ta nowo przebudowana droga gminna Glinice Wielkie – Glinice-Domaniewo – Mieszki-Leśniki (otwarta oficjalnie w październiku 2024 roku – asfalt lepszy niż wcześniej, mniej dziur, chodniki w niektórych miejscach, oświetlenie LED na słupach). Zimą breja po południu, ale odśnieżanie gminne działa lepiej niż w mniejszych bocznych drogach.
Krajobraz: płaski, pola orne (zboża ozime, rzepak, kukurydza), rowy melioracyjne z trzciną, wierzby i topole przy rowach, daleko linia lasu. Glinice-Domaniewo leżą trochę „dalej” od głównego ciągu niż Glinice Wielkie – zabudowa bardziej rozproszona.
Jak wygląda wieś na żywo
Zabudowa łańcuchowa wzdłuż drogi – domy w odstępach 100–300 metrów, łącznie ok. 25–35 posesji zamieszkałych + kilka altan/działek rekreacyjnych. Droga kończy się albo przechodzi w polną do Mieszek-Leśników.
Typowy dom: murowany cegła dziurawka/pustak (lata 40.–80.), ocieplony styropianem 10–20 cm (jeśli remont po 2010), dach blacha trapezowa (czerwona/brązowa/zielona) lub stara dachówka. Elewacje białe/krem/beż, czasem grafit u nowszych właścicieli. Dużo starych chałup z gankiem, werandą blaszaną, drewnianymi oknami (część wymieniona na PCV w ostatnich latach).
Podwórka: drewutnie pełne drewna, szopy blaszane, stare stodoły (zapadające się dachy), studnie z żurawiem (hydrofor + szambo/oczyszczalnia prawie wszędzie). Gospodarstwa drobne: 5–15 ha, kury/gęsi, czasem 1–4 krowy mleczne (coraz rzadziej), kozy/owce. Stoją Ursusy C-360/Massey Ferguson, kosiarki samojezdne, traktorki ogrodowe.
Jest świetlica wiejska (punkt spotkań, czasem imprezy sołeckie), a sołectwo obejmuje też pobliskie mniejsze przysiółki. Remiza OSP, sklep, kapliczka – w Winnicy (5–8 km).
Codzienność – luty 2026
Rano cisza, psy szczekające, koguty. Dziadkowie palą w piecu (drewno + ekogroszek), karmią drób. Po południu dzieciaki z Pułtuska/Warszawy przywożą zakupy, pomagają przy opale/panelach PV (coraz więcej 6–10 kWp z dotacji).
Ślusarz? Jak wszędzie – nasz Zbyszek z Domosławia. Telefon: „Zbyszku, w Glinicach-Domaniewo, przy tej nowej drodze, furtka nie chce się zamykać po śniegu…”. Dojazd gratis (ok. 10–12 km), na miejscu nowy zawias, spawanie, regulacja – 200–300 zł. Przy okazji pogada o przebudowie drogi („wreszcie asfalt jak się patrzy”), cenach mleka, wnukach.
W 2025/2026 sporo inwestycji gminnych: przebudowa drogi (już zrobiona), ogrodzenia/place przy świetlicach w sołectwach (w tym Glinice Wielkie/Domaniewo), fundusze sołeckie na drobne rzeczy (ławki, oświetlenie, boiska).
Zimą: śnieg 20–40 cm, droga lepsza niż kiedyś. Latem: zapach siana/nawozu. Jesienią: palone liście, kiszonka. Wiosną: błoto, bociany.
Smaczki lokalne
Nazwa „Glinice” od gliniastej gleby – ciężka ziemia, wiosną długo mokro. Historycznie gromada Glinice-Domaniewo (lata 50.–60.), siedziba GRN.
Blisko Glinice Wielkie – czasem mylone, wspólne sołeckie akcje (fundusze na ogrodzenie/place). Pożar w hodowli drobiu (ostatnio w okolicy – strażacy walczyli długo).
To wieś „końca asfaltu” w dobrym znaczeniu – cisza, zero hałasu, sąsiedzi pomagają szybko (ciągnik w rowie, furtka zepsuta). Idealna dla spokoju, blisko Winnicy (sklep, przychodnia) i Pułtuska.
Jeśli skręcisz z Winnicy w stronę Glinic i pojedziesz dalej nową drogą – zobaczysz dokładnie tę mazowiecką wieś, która powoli się modernizuje, ale wciąż pachnie dymem z komina i sianem.